To nie jest mój pierwszy blog. Nie jest nawet drugi czy trzeci. To jest czwarte podejście do pisania i prowadzenia bloga. Poprzednich blogów nie porzucałam (jestem stała w uczuciach). Jestem "ofiarą" licznych zmian i usuwania blogów, które około dwóch lat temu stało się dość powszechne. Zastanawiałam się nad ich zachowaniem, wydrukowaniem, zapisaniem czy przeniesieniem na inną platformę. Uznałam jednak, że może jest to pewnego rodzaju closuer . Takie w stylu wybełkotanego przez Rachel wyznania, pozostawionego w formie wiadomości głosowej dla Ross'a. Dla tych, którzy pochodzą z innych czasów niż ja - "babcia" M. - to mowa jest o postaciach serialu "F.R.I.E.N.D.S.". I tak przepadły moje lata licealne, pełne ckliwych "kocha/nie kocha". W niepamięć poszły zatem wiersze, które chyba tylko dla mnie przedstawiały jakąś wartość. W końcu przepadła moja opowieść genealogiczna. To ostatnie "wymazanie" chyba zabolało mnie najbardziej, gdyż by...
To miejsce powstaje z potrzeby pisania. Najprawdopodobniej czystej grafomanii. Nigdy nie aspirowałam do miana "pisarki" gdyż wiele osób na tym świecie ma więcej do powiedzenia i to na ważniejsze tematy i robią to w bardziej profesjonalnej formie.