Przejdź do głównej zawartości

Zasługujemy na miłość


Mówią, że nie potrzeba powodu by kogoś pokochać. Że się kogoś po prostu kocha i już. Coś w tym jest. Przeważnie kochamy nie za coś, a pomimo czegoś. W przeciwnym razie to byłaby transakcja. A miłość po prostu jest... dzieje się... czasem nawet w pojedynkę. Nie można od niej wymagać... ona daje tyle i ma w sobie tyle magii, ile sami w nią włożymy. Daje sama z siebie... nie pod presją otoczenia czy presją, którą sami na siebie nakładamy "bo coś trzeba" albo "coś wypada". Miłość potrzebuje cierpliwości by sama stała się cierpliwa. Potrzebuje szczerości, by była szczera. Potrzebuje ciepła i poczucia bezpieczeństwa by wzrastać, wszystkiemu wierząc. To wszystko trzeba spokojnie i systematycznie w niej składować, a ona to otuli swym wnętrzem, które wyłożone jest nadzieją. Na nic są plany i oczekiwania wrzucane do niej z pominięciem tego co powyżej - utoną w nadziei, która będzie miała smak goryczy, nie mając się na czym oprzeć... na czym budować.
Miłość jest silna i w tej sile potrafi być przerażająca. Bronimy się przed nią, jednocześnie jej pragnąc najbardziej. Można się w niej zgubić... zatracić swoje "ja" na rzecz "my". Wystarczy jednak zaakceptować ją jako silnego partnera, który owszem ma moc by nas zniszczyć, ale tego nie zrobi... za to całą tę siłę nakieruje na obronę przed zazdrością, samotnością, gniewem... Będzie tarczą pomiędzy nami a światem. Tyle ile damy się poznać i pokochać, tyle poznamy i pokochamy. Odkrycie przed drugim człowiekiem siebie - nie tylko z tej uśmiechniętej strony, ale i z tej słabej... lękliwej... wrażliwej - przeraża. Opuszczamy gardę, licząc się z ciosem. Nie ma nic piękniejszego jednak jak moment, w którym druga osoba nie wykorzystuje tej chwili by pozbawić Cię prawa do obrony, a staje u Twego boku w imię zasady us against the world. Pewne rzeczy łatwiej pokonać we dwójkę, a inne po prostu przyjemniej. To nie znaczy, że zawsze trzeba trzymać się za rękę, ale by dać schronienie drugiej osobie w naszym sercu... w naszych myślach.Zawsze dziwiło mnie dlaczego to miłość a nie nadzieja jest tą największą. Przecież można mieć nadzieję na miłość. Jednak teraz już wiem, że taka nadzieja wypływa z miłości do nas samych. Chcemy być szczęśliwi, kochani, bezpieczni. Miłość zatem jest wszędzie... w każdym z nas... mówi do nas... dba o nas, choć bywa zagłuszana (mniej lub bardziej), ale jest. Dla niektórych może być to wolą walki, podniesienia się czy przetrwania, ale tak naprawdę to jest to właśnie miłość. Nie wiem czemu tak trudno przyznać, że kochamy siebie. Chyba nawet łatwiej przychodzi nam wyznać miłość komuś innemu niż nam samym. A przecież zasługujemy na miłość.#miłość, #love, #nadzieja, #pozytywnie, #blog,

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Listy, pamiętniki i inne cudasie

Moja pasja do pisania i wyklejania różnych rzeczy, dzięki obecnemu trendowi, zyskała nazwę - #scrapbooking albo #journaling . Oczywiście nazwa anglojęzyczna w jakiś "magiczny" sposób nobilituje to zajęcie - "pamiętnikarstwo" nie brzmiałoby tak elegancko. I tak oto po wielu latach pisania pamiętników (ponad 20), dotarłam do takiej artystycznej formy, która mi odpowiada. Przy czym przestałam się przejmować czy będzie się to podobało komuś - ważne abym ja była zadowolona z tego w jaki sposób zaopiekuję moje wspomnienia. O ile podoba mi się zamieszczanie wydzieranych kartek ze starych książek, tak nie odważyłabym się by własnoręcznie takowej kartki wyrwać. Korzystam z nich dzięki uprzejmości moich #PenPals albo ze znalezionych i życzliwie udostępnionych luźnych kartek, znalezionych w antykwariacie. Stąd mogę z całą stanowczością powiedzieć, że z mojej ręki żadna książka nie ucierpiała :) Tak wygląda przykładowa przygotowana strona w oczekiwaniu na zwierzenia i tajemni...

Więc chodź, poznaj mój świat

Mam jakieś takie nieodparte wrażenie, że pomimo tego, iż w internecie krąży coraz więcej zdjęć, filmików różnych osób, pokazujących siebie, swoje życie itp. - ogólny ekshibicjonizm - to coraz mniej prawdy nas otacza. Z filmików uczymy się jak robić makijaże, które całkowicie zmieniają nasz wygląd, czasem dodając nam pewności siebie, otuchy itp. Ale czy to poczucie pozostanie w nas w momencie gdy zmyjemy ten makijaż? Czy raczej pozostanie poczucie, że kłamiemy? Uczymy się tricków aby kogoś poderwać, zwrócić na siebie uwagę itp. Uczymy się manipulowania rzeczywistością i czyimiś odczuciami. Jest to mniej ryzykowne niż zaproszenie kogoś do swojego świata. Świata, w którym jesteśmy niedoskonali, z bliznami, z cellulitem, piegami, nadwagą, wadami, przyzwyczajeniami, chorobami, słabościami, gdzie mamy swój bałagan i swoje wspomnienia. Boimy się albo wątpimy, że ktoś mógłby nas takimi pokochać czy zaakceptować. Poza tym dopuszczając kogoś tak blisko, musimy liczyć się z tym, że gdyby coś nie ...

Przespany śpiew ptaków

Zdarza się, że wychodzę na spacer z psem o 2:40 nad ranem. Jestem stworzeniem, które doskonale radzi sobie w porach nocnych, jak i z niedoborem snu - więc nie stanowi to dla mnie jakiegokolwiek problemu. Lubię tę nocną ciszę i samotność. Tylko ja, pies i światło latarni, odbijające się na liściach drzew. Dziś jednak ciszę tę przedarł niespodziewanie ptasi śpiew. Piękny, lekki, dźwięczny. Jaśniejący w mroku nocy. Przystanęłam na moment i pomyślałam sobie, że są zapewne ludzie, którzy z racji wykonywanego zawodu bądź stylu życia, nigdy nie usłyszą tego zaśpiewu, śniąc w tym samym czasie słodkie sny. Jakie to znamienne, że możemy przespać (dosłownie) coś tak pięknego i zarazem znajdującego się na wyciągnięcie "ucha". Czyż tak nie jest często z innymi rzeczami? Nie dostrzegamy ich, trzymając się kurczowo, utartego i bezpiecznego schematu życia czy postępowania, zamykając się jednocześnie na to, co może i trochę niebezpieczne, ale i fascynujące, a może nawet i piękne. Umykają nam...